Neptun

mętna woda, gęsta mgła zasłoniła mi obraz, nic nie widzę

nie wiem czego się trzymać

nie mam czego się trzymać

w tej sytuacji nie-mojej, stworzonej przez kogoś

żadna moja prawda nie daje się zakotwiczyć

prąd ciągnie mnie gdzieś

nie mogę zobaczyć co będzie dalej

staram się za wszelką cenę

podejrzeć co jest po drugiej stronie

zatrzymać obrazek w kliszy

choć wszystko zaczyna mówić mi że pływ zmienił bieg.

nie, to nie była przyjemna podróż

ale koło fortuny toczy się raz po raz.

po chaosie przychodzi wizja.

wyostrza się obraz.

Dzięki Losie.

Znów jestem królową w swoim królestwie.

siedzę na tronie, jestem tu sobą.

Każdy mój krok staje się dużym krokiem.

moja stopa staje się wielką stopą.

W końcu znowu mogę stawiać wielkie kroki.

Zostawiać potężne ślady.

ziemia drży kiedy trafiam na swój szlak.

Nic nas nie może zatrzymać.

Mojego ciała i mojej siły.

wszystkie ptaki śpiewają dla nas

mój hymn ziemi.

Czuję przestrzeń każdym swoim wnętrzem

jestem ciszą

i wielkością, która nie ma końca.

 

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s